IZABELLA GUSTOWSKA

NOWY JORK I DZIEWCZYNA

 Agata Jakubowska

pobierz pdf

 

Z udziałem Anety Grzeszykowskiej, Ady Karczmarczyk, Evy Rubinstein


kuratorka
Agata Jakubowska


NOWY JORK
I DZIEWCZYNA
IZABELLA
GUSTOWSKA
05.11.2015-07.02.2016


POZIOM 0

Na poziomie 0 Izabella Gustowska prezentuje swój manifest artystyczny,
odnoszący się do projektu pokazanego na pozostałych piętrach galerii.
Do prezentacji służą jej gogle rzeczywistości wirtualnej. Urządzenie, nad
którego coraz to lepszymi wersjami pracuje szereg firm, służy przenoszeniu
nas do rzeczywistości wirtualnej, w której możemy doświadczać – za pomocą
zmysłów wzroku i słuchu – tego, do czego nie mamy dostępu w realnym
świecie. Izabella Gustowska po nałożeniu zestawu gogli i słuchawek wygłasza
manifest, w którym mówi o problemie pamięci – jej nadmiaru i braku.
Na drugim ekranie widzimy gogle od środka i zmieniające się w polach soczewek
obrazy. Połączone z obrazami słowa, wypowiadane przez artystkę,
wskazują na to, co jest dla niej wirtualną rzeczywistością. To nie światy alternatywne,
stworzone przez projektantów, a złożone z zapamiętanych i wyobrażonych
przez nią obrazów.
Proponuję szersze zastosowanie pojęcia wirtualności – do pamięci (oraz innych postaci
obrazów wyobrażonych, fantazmatycznych) w działaniu. Główny sens podpowiada już
etymologia: słowo „wirtualny” pochodzi od łacińskiego rzeczownika virtus i niegdyś
oznaczało „siłę działania bez interwencji materii” (Webster’s Third New International
Dictionary, 1993) a jako „wirtualne” określano coś, „co posiada moc i jest efektywne
pod względem wrodzonych naturalnych jakości lub mocy, posiadając dzięki nim siłę
wywierania wpływu” (Oxford English Dictionary (online), wyd. 2, 1989). Wobec tego,
choć pamięć złożona z obrazów-wspomnień jest niematerialna, to jest ona w stanie
wpływać na, krystalizujące się w oglądzie, znaczenia konkretnego obrazu, czyli jego
interpretację, konstruować jego poszerzone pole oddziaływania o ślady innych obrazów,
wspomnień czy narracji. Owo wirtualne działanie pamięci w percepcji znajduje również
swoją wizualną konkretyzację w dziełach artystów, którzy uwzględniają ów proces jako
element widzenia, a niekiedy staje się on ich głównym przedmiotem zainteresowania.
W rezultacie działanie pamięci z jednej strony materializuje się w tekście interpretacji,
z drugiej w wizualnej substancji dzieła, które pozwala się owej wirtualnej dynamice
czasu i obrazu choćby fragmentarycznie zamanifestować. […] Takie różnicujące
uwarstwienie pamięci w jej zbiorowo-indywidualnym splocie stanowi główny wątek
intermedialnych projektów Izabelli Gustowskiej
[Filip Lipiński, Figuracje pamięci w wirtualnym polu (historii) sztuki, RIHA Journal
0113, numer specjalny Sztuka współczesna i pamięć, grudzień 2014]
W goglach wirtualnej rzeczywistości artystce wyświetla się Nowy Jork
i spotkane tam kobiety. Nie tyle narracyjna o nich opowieść, ile afektywna
projekcja – dynamiczne zestawienie licznych obrazów, zapamiętanych
z pobytu w tym mieście, ale i zobaczonych wcześniej, a teraz pojawiających
się ponownie w świadomości mocą skojarzenia. Artystka spędziła w Nowym
Jorku kilka miesięcy w 2013 roku. Pojechała tam, by, korzystając ze Stypendium
Fundacji Kościuszkowskiej, zrealizować projekt Przypadek Josephine H...
Izabella Gustowska kilka lat temu zainteresowała się amerykańskim malarzem
Edwardem Hopperem (1882-1967). W latach 2008-2012 powstały dwa
projekty – Przypadek Edwarda H... i Przypadek Izy G... – w których zwizualizowała
swój odbiór obrazów tego malarza. Jego płótna przenikały się w nich z filmowymi
kadrami, z którymi artystce się kojarzyły (Przypadek Edwarda H...),
a także z ujęciami pokazującymi Gustowską wpisaną w przestrzeń zbliżoną do
tej z jego obrazów (Przypadek Izy G...), wzmacniając prywatny wymiar recepcji,
zasygnalizowany już wcześniej.
W galerii Art Stations artystka realizuje wirtualny performans, w którym
wchodzi w nieco inną relację z Hopperem. Powiększona reprodukcja jego
obrazu Summertime (1943, 74x112cm, Delaware Art Museum) jest przez nią
zamalowywana czarną farbą. Ten specyficzny dialog z malarzem ma ikonoklastyczny
charakter, ale radykalny gest skierowany jest nie tyle przeciw realnemu
przedmiotowi-obrazowi, ile przeciw jego odbiciu, kopii w postaci której
funkcjonuje w indywidualnej pamięci i narracji historii sztuki. Służy on temu,
by niejako odsunąć Edwarda Hoppera w cień i stworzyć przestrzeń dla jego
żony – Josephine Hopper, a także innych kobiet.
Josephine Verstille Nivison (1883-1968).
Urodzona na Manhattanie. W 1904 roku
ukończyła Normal College of the City of New
York (dziś Hunter College) i przez wiele lat
pracowała jako nauczycielka w szkołach
publicznych. Równolegle pobierała nauki
w zakresie sztuk plastycznych, między
innymi w New York School of Art. Stopniowo
rozwijała swoją karierę jako rysowniczka
i malarka, a także aktorka (od 1915 roku
w trupie Washington Square Players).
Edwarda Hoppera poznała w 1914 roku,
w szkole; widywała go potem w koloniach
artystycznych w Nowej Anglii, w których
spędzała czas latem. W 1923 roku zbliżyli się do siebie, rok później wzięli
ślub. W jej wypadku tożsamość artystki i aktorki była stopniowo wypierana
przez tożsamość żony malarza i jego modelki. Na nieomal wszystkich płótnach,
także Summertime, do postaci kobiecej pozowała właśnie Josephine Hopper.
Do naszych czasów przetrwały nie jej dzieła, w większości zaginione, a jej
wizerunek utrwalony na płótnach męża. Swoje nieliczne zachowane prace
przekazała, wraz ze spuścizną męża, do Whitney Museum of American Art.
Choć to Josephine Hopper przyciągnęła Izabellę Gustowską do Nowego Jorku,
miasta gdzie Hopperowie żyli i pracowali, to nie podążała ona wyłącznie jej
śladem, ale też przyglądała się młodym mieszkankom tego miasta, zastanawiając
się, która z nich jest współczesnym wcieleniem Josephine. Nowy Jork
był zarówno realnym miejscem pobytu, jak i scenerią dla fantazmatycznego
spotkania wielu twórczych kobiet. Na wystawie Nowy Jork i dziewczyna przestrzeń
fantazmatyczna przeplata się z realną. Rolę portali między nimi pełnią
przedmioty. Na przykład KAPELUSZ. Kupiony przez Gustowską w nowojorskim
second-handzie, bardzo podobny do tego, który miała na sobie kobieta
przedstawiona na obrazie Hoppera Automat (1927), więc mogący należeć do
Josephine, a tutaj noszony przez bohaterki nowego projektu artystki.


POZIOM 1
Rzeczy
Praca nad Przypadkiem Josephine H... została przez Izabellę Gustowską udokumentowana
w postaci specyficznego pamiętnika. W 2014 roku ukazała się jego
książkowa wersja – Hybryda [Poznań: Fundacja 9/11 Art Space]. Na tej wystawie
jest on pokazany w formie instalacji, na którą składają się krótkie filmy, przedmioty
i prace, zarówno autorstwa Gustowskiej, jak i zaproszonych artystek.
Specyfika tego pamiętnika, obok jego intermedialności, polega na tym,
że Gustowska opowiada tu o sobie używając narracji trzecioosobowej,
zarówno w warstwie tekstowej, jak i filmowej. W pierwszej nieokreślony
narrator relacjonuje jej myśli i odczucia. W drugiej kamera pokazuje ją
przy pracy: filmującą, przeglądającą materiały znalezione albo przez siebie
zarejestrowane, rozmawiającą z Josephine’ami.
Przemierzając Nowy Jork, artystka często kierowała się do miejsc związanych
z Hopperami, na przykład na Washington Square, utrwalony na obrazie
Summertime. Szczególną przestrzenią okazał się jednak Westbeth, który
wydawał się Gustowskiej zmaterializowaniem „drugiej strony lustra” z powieści
Lewisa Carrolla. To położony w dzielnicy West Village na Manhattanie budynek
z końca XIX wieku, w którym od końca lat sześćdziesiątych XX wieku działa
organizacja non-profit oferująca po przystępnych cenach mieszkania i studia
artystom oraz siedziby artystycznym stowarzyszeniom.
Piotr Korduba, historyk sztuki pracujący w IHS UAM, który spędził kilka miesięcy
2015 roku w Nowym Jorku, mieszkając w Westbeth, opowiada: Stół w mieszkaniu
Haliny (67) i Petera (80) Warrenów jest starannie nakryty bolesławiecką kamionką,
a na niej kurczak curry. W miski Halina wkłada wielkie srebrne łyżki z przetartymi inicjałami
jej przodków i zaśniedziałymi puncami wybitymi cyrylicą. Łyżki są z Wileńszczyzny, tak
jak jej ziemiańscy przodkowie (Gieysztorowie, Borowscy), z których jeden po II wojnie
odbudowywał Gdańsk. Halina zajmowała się malarstwem, robiła biżuterię, mieszkała
w hippisowskiej komunie, pracowała jako asystent filmowych produkcji. Do Westbeth
trafiła jako żona Petera. Choć znają się pół wieku, małżeństwem są faktycznie od kilku
lat. Peter jest z pochodzenia Słowakiem, tak jak Halina synem emigrantów. To Peter jako
muzyk trafił do tego domu. Grał jazz z wieloma sławami, nagrał także płytę z Tomaszem
Stańko. Na kolacji jest też Gaja, 95-letnia fotografka, Chorwatka. Była żoną reportażysty.
Objechali cały świat, on pisał, ona fotografowała. Gaja nie ma w USA żadnej rodziny,
opiekują się nią różni sąsiedzi z Westbeth, według ustalanego grafiku. Uznali, że nie
może pójść do domu starców. Gaja nie jest do końca z nami tego wieczoru, ale gładzi
Halinę po włosach. Gdy Halina ją pyta czy dobrze jej w Westbeth, całuje ją w rękę.
Na pytanie czy chce już pójść do siebie Gaja energicznie pyta „What for?” I szybko
dodaje – „czy ktoś z was chce iść do siebie”? Gaja lubi przesiadywać w mieszkaniu
Haliny i oglądać filmy o ptakach. Ich podpatrzone kamerą obrazy ją ekscytują, wtedy
żywo gestykuluje i mówi do siebie po chorwacku. Gdy Gaja nie ogląda filmów o ptakach,
lubi słuchać muzyki. Gdy muzyka jej nie odpowiada, wtedy żywo protestuje, lubi pop
i wtedy tańczy rękoma. Pamięć przywracają jej na chwilę fotografię osób, na które
Halina dodała naklejki z imionami. Po kolacji Peter zapala skręta. Opowiada o Chelsea
Hotel, śmieje się z Patti Smith, przywołuje Gramercy Park Hotel i tamtejsze imprezy.
[Piotr Korduba, Nowojorskie Westbeth, czyli dom starego hipstera, Wysokie Obcasy,
dodatek do Gazety Wyborczej, 19.09.2015]
Oprócz stałych rezydentów, część mieszkań zajmują stypendyści. W 2013 roku
była wśród nich Izabella Gustowska. To między innymi w jej studio spotykały
się współczesne wcielenia Josephine.
Ważnym punktem odniesienia dla tej wystawy jest praca The Dinner Party
Judy Chicago. Judy Chicago (ur. 1939 w Chicago) prowadziła pierwsze feministyczne
programy edukacyjne w Stanach Zjednoczonych, najpierw we Fresno
State College (1970/1971), potem w California Institute of the Arts. W latach
1974-1979 stworzyła The Dinner Party (Brooklyn Museum, Nowy Jork), które
jest instalacją poświęconą historii kobiet. Trzydzieści dziewięć z nich, uznanych
za najważniejsze, ma wyznaczone miejsca przy stole, mającym kształt
równobocznego trójkąta, zaś dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć jest wypisanych
na podeście (Heritage Floor), na którym stół stoi. Każde nakrycie składa
się z bogato haftowanej serwety i leżącego na niej talerza-rzeźby. Artystka
wykonała tę pracę wraz z wieloma wolontariuszkami.
Do pewnego stopnia Gustowskiej przyświecał podobny cel: przeciwstawienie
się wymazywaniu kobiet z historii; w tym konkretnym przypadku: wymazaniu
Josephine Hopper z historii sztuki. Podobnie jak historyczka sztuki Gail
Levin, pragnie przywrócić ją zbiorowej pamięci. Dla Gustowskiej jest to jednak
jedynie punkt wyjścia do rozbudowanej refleksji na temat losu kobiet i ich
twórczości, (nie)możliwości rozwijania potencjału twórczego i (nie)spełnienia.
W przestrzeni wystawy Nowy Jork i dziewczyna, tak jak w The Dinner Party,
zostały zestawione z sobą różne kobiety. Kluczem nie jest tu jednak, jak u Judy
Chicago, uznanie dla ich osiągnięć, mające znamiona obiektywnej oceny.
U Gustowskiej pojawiają się nie kobiety postrzegane jako najważniejsze dla
dziejów kultury, a po prostu te, które ją zainteresowały: artystki, którymi
się fascynuje, współczesne i starsze, aktorki i odgrywane przez nie postaci,
przyjaciółki, studentki, współpracowniczki. Taki sam status mają uznane
twórczynie, jak i nieznane kobiety, spotkane przez Gustowską w Nowym Jorku
i wciągnięte do jej projektu. Inaczej niż w The Dinner Party, gdzie wyraźnie zaznaczył
się podział na te uznane, których nazwiska stanowiły część dzieła i te,
których praca została przywołana tylko na marginesie (w publikacji towarzyszącej
ekspozycji) – tutaj wszystkie zostają zrównane. W The Dinner Party wyróżnione
kobiety miały swoją przestrzeń wydzieloną podestem. Tu pojawiają
się w filmach stanowiących elementy instalacji wideo, które wciągają widza
w swój obszar. Przestrzeń, zarówno sfilmowaną, jak i tę w galerii, spowija delikatna
fioletowa poświata, wszystko scalająca i wskazująca na wspólne źródło:
pamięć i wyobraźnię artystki. Scala ją też mechaniczny głos wymawiający
wszystkie imiona, które rozbrzmiewają w przestrzeni wystawy i wzmacniają
intensywność obecności kobiet.
Ada Katz, żona Alexa Katza, często przez
niego portretowana, również jako kobieta
w czepku. Jego płótna, których reprodukcje
dostępne są na pocztówkach
w muzealnych sklepach, stały się inspiracją
do scen filmowych nakręconych
przez Gustowską w Nowym Jorku, z udziałem
kilku współczesnych Josephine, m. in.
Danielle Brewer. Te kadry znalazły się na plakacie wystawy.
Ada Karczmarczyk, absolwentka ASP (dziś UAP) w Poznaniu, autorka filmu
American Girl (2010). Został on wcześniej pokazany między innymi na wystawie
Ósmy dzień tygodnia w szczecińskiej Galerii 13 Muz, której kuratorką
była Gustowska. Podobnie jak Gustowską, Karczmarczyk interesuje zacieranie
granicy między rzeczywistością i filmem, realnością i fikcją, autentycznością
i pozą. W wypadku tego wideo „poza” odnosi się do stereotypów na temat życia
w Nowym Jorku, zgodnie z którymi artystka stara się zachowywać.
Antonina de Lodi, alter ego Izabelli Gustowskiej, autorka i bohaterka niektórych
jej prac, między innymi wystawy Przypadek Antoniny L… w Galerii Wozownia
w Toruniu w 2012 roku. Podwojenie postaci, które zaburza spójność jej
tożsamości, jest jednym z wątków Przypa dku Izy G…
Audrey Hepburn, aktorka grająca między innymi w filmie Funny Face (1957),
który Izabella ogląda z Naomi. Wjeżdżają teraz razem na szczyt Empire State
Building, którego popularna sylwetkę wykorzystuje się w wielu pamiątkach,
nawet w formie bombek.
Cindy Sherman, autorka pracy Untitled Film Stills (1977-1979), sześćdziesięciu
dziewięciu czarno-białych zdjęć, zrealizowanych głównie w Nowym Jorku, wkrótce
po przeprowadzce do tego miasta, na których wciela się w postaci uchwycone
w kadrach z nieistniejących filmów. Aneta Grzeszykowska, autorka Untitled
Film Stills, 2006 (trzy zdjęcia z tej serii zostały pokazane na wystawie), barwnego
odtworzenia dzieła Sherman wykonanego w Warszawie, w którym wystąpiła
w głównej roli. Grzeszykowską, podobnie jak Gustowską, interesuje tu nawarstwianie
odniesień obrazów do siebie nawzajem i jego znaczenie dla tożsamości.
Diane Lane, śpiewająca w Cotton Club (1984) piosenkę „Am I blue”, której słucha
Sari siedząca w pociągu, podobnie jak Josephine Hopper na obrazie męża
Przedział C, wagon 293 (1938), i czytająca oświetloną LAMPĄ książkę.
Diane Arbus, amerykańska fotografka. Jej rodzina posiadała dom towarowy
Russek przy Piątej Alei specjalizujący się w futrach, a ona sama początkowo
pracowała w duecie z mężem robiąc fotografie mody. Niekiedy pozowała im jej starsza
córka Doon. Twórczość Arbus od dawna fascynuję Izabellę Gustowską, między
innymi jej intrygujące portrety, na przykład bliźniaczek, w tym słynnego przedstawienia
Cathleen i Colleen zatytułowanego Identical Twins, Roselle, N.J. 1967.
Gustowską bliźniactwo nurtowało od dawna, czego wyrazem jest między innymi
film Względne cechy podobieństwa (1980) ukazujący jej modelki Wichnę i Hankę.
Diane Arbus w ostatnim okresie życia mieszkała w Westbeth, gdzie zresztą popełniła
samobójstwo. Prowadziła tam warsztaty fotograficzne, na które uczęszczała
między innymi Eva Rubinstein, autorka jednego z późnych portretów
Arbus wykonanych w ramach ćwiczeń. Wspominała: Tego ranka lał deszcz.
Przyjechałam do Westbeth. Diane już czekała ubrana w te zabawne, wiszące, skórzane
spodnie i czarny topik, który tak często nosiła. Sprawiała wrażenie jakby się
spieszyła – na mnie zawsze sprawiała takie wrażenie. Powiedziała, że jest umówiona
z dentystą, dlatego musimy się szybko sprawić. […] wiedziała jak pozować,
po tylu latach robienia zdjęć modelkom – wzrok utkwiła dokładnie w prawym
rogu, była opanowana i pewna siebie, spokojna. Sesja trwała zaledwie kilka chwil.
[Patricia Bosworth, Diane Arbus. Biografia, tłum. E. Mikina, W.A.B., Warszawa
2006, s. 315]
Effie Parine, bohaterka Sokoła Maltańskiego (1941), jednego z filmów,
z którego sceny (tu: rozmowy telefonicznej) przenikają się z fragmentami
obrazów Hoppera (tu: Samotność, 1944 przedstawiający pozornie pusty DOM)
i ujęciami pokazującymi sama artystkę w nie wpisaną.
Gail Levin, amerykańska historyczka sztuki mieszkająca w Nowym
Jorku. Autorka biografii Edwarda Hoppera [Edward Hopper. An Intimate
Biography, Rizzoli 2007] i innych książek jemu poświęconych, a także tekstów
o Josephine Hopper. Biografię Judy Chicago zadedykowała Josephine Verstille
Hopper i wszystkim wymazanym artystkom. W biografii Hoppera zamieściła
wiele fragmentów pamiętników jego żony Josephine, wykorzystanych przez
Gustowską w tym projekcie.
Izabella Gustowska, autorka wystawy Nowy Jork i dziewczyna. W latach
1967-1972 studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych
(obecnie Uniwersytet Artystyczny w Poznaniu). Profesor zwyczajny. Wykłada
na Uniwersytecie Artystycznym na Wydziale Komunikacji Multimedialnej –
Pracownia Działań Filmowych i Performatywnych oraz w Wyższej Szkole Nauk
Humanistycznych i Dziennikarstwa na kierunku Grafika. Mieszka i pracuje
w Poznaniu. W trakcie pobytu w Nowym Jorku dała sobie zrobić na ulicy
portret, który porównuje potem z au toportretem Josephine Hopper.
Judy Garland, grająca Dorotkę w Czarnoksiężniku z Oz (1939). Różowe szpilki
porzucone przez Antoninę w Pokoju Antoniny L... są reminiscencją jej czerwonych
trzewików.
Kathryn Crosby, jedna z aktorek występująca w Anatomii morderstwa (1959).
PontiaC , którym jeździ bohater jest łącznikiem z obrazem Hoppera Western
Motel (1957)
Krystyna Piotrowska, artystka, przyjaciółka Izabelli Gustowskiej, zorganizowały
szereg wspólnych wystaw zatytułowanych Odbicia.
Sari Caine stojąca na Queensboro Bridge jakby chciała popełnić samobójstwo.
Przypomina to Izie G. scenę otwierająca książkę Nocny pociąg do Lizbony
Mercier Pascala, której lektura zapoczątkowała jej zainteresowanie Hopperem.
Meredith A. Watson będąca jednym ze współczesnych wcieleń Josephine.
Sylvia Plath, jedna z artystek od dawna fascynujących Izabellę Gustowską.
W 1953 roku odbyła w Nowym Jorku staż w redakcji „Mademoiselle”, skąd
pisała na MASZYNIE listy do rodziny i znajomych.


POZIOM 2

Gdzie jest ta dziewczyna?
Kate Tenetko, Chantez Carter, Telma Bernardo, Danielle Brewer, Naomi Bell,
Izabella Gustowska, Abigail Classey, Meredith A. Watson, Clarise Jensen,
Sari Caine, Sofia Lund, Ciara Griffin.
Jedenaście kobiet, które wzięły udział w projekcie Izabelli Gustowskiej Przypadek
Josephine H... i ona sama. Każda ma swoje miejsce we fryzie, w który
układają się, rozmieszczone jedna obok drugiej, projekcje. Każda ma swoją
opowieść, ale zbiegają się one kilkukrotnie, co z jednej strony podkreśla odrębność
kobiet, z drugiej stawia problem podobieństwa ich losu.
Wszystkie spotykają się w przestrzeniach obrazów Hoppera, w których wcielają
się w postać Josephine. Obrazom kobiet towarzyszą słowa Josephine Hopper,
zapisane przez nią w dzienniku.
… ale przyszedł, by poczuć seks,
pływanie, francuski - …to jego królestwo – malowanie… także
z tego również zostałam usunięta – prawie
ale jestem gotowa walczyć
9 lipca 1942
[Josephine Hopper, w: Gail Levin „Edward Hopper. An Intimate Biography”
Rizzoli International Publication, NY, 2007, s. 354.]
Te fragmenty dziennika dają wgląd w jej emocje i w sposób funkcjonowania
małżeństwa malarzy. Są pełnym smutku i frustracji wyrazem niespełnienia.
Słowa rozbrzmiewają w tej sali, dochodząc z różnych jej miejsc. Wydaje się,
że każda ze współczesnych Josephine powtarza fragmenty tekstu Josephine
Hopper, tak jakby podzielała jej los. Tym samym uwaga skupia się właśnie
na tym aspekcie funkcjonowania artystek – relacji z bliskimi, przestrzeni dla
swojej twórczości lub jej braku, wpisywania się (lub nie) w wyznaczoną przez
kogoś rolę.
i żony
trzeba koniecznie pamiętać,
dlaczego przegrywają żony artystów.
Kobiety są głodne, głodne życia
czasami usypiają swoje ja, taki komfort,
czasami poświęcają się dla innych, sfrustrowane przegrywają jeszcze więcej.
To dobrze, że nie jest czyjąś żoną,
jest sama dla siebie,
to bywa bolesne,
ale w ogólnym rozliczeniu wychodzi na plus
[Izabella Gustowska, Hybryda, Poznań: Fundacja 9/11 Art Space, 2014]
Gustowska cały czas pozostaje jedną z bohaterek swojego projektu. W tej
instalacji, wyraźniej niż w tych pokazanych na niższych piętrach, porównuje
siebie do Josephine Hopper. Jej relacja do współczesnych wcieleń Amerykanki
jest bardziej złożona. Z jednej strony ustawia siebie w jednym rzędzie z nimi,
projekcję sobie poświęconą umieszczając między tymi, opowiadającymi o nich.
Wskazuje na podobny problem, z którym muszą się mierzyć. Z drugiej jednak
jest wyraźnie oddzielona. Realizując Przypadek Izy G... umieszczała siebie
w przestrzeni obrazów Hoppera, między innymi siedząc na swoim łóżku
powtarzała pozę sześćdziesięcioośmioletniej Josephine ze Słonecznego poranka
(1952). W tej instalacji na łóżku, stojącym w wynajmowanym przez nią studio
w Westbeth, pojawiają się kolejno wszystkie współczesne Josephine, a na jej
projekcji w tym samym czasie pozostaje ono puste. Gustowska jest tutaj tą, która
się przygląda. Dotyczy to zarówno sytuacji przez nią zaaranżowanych, jak i tych
uchwyconych niejako przy okazji. Jej obserwacje i wyobrażenia materializują
się w filmie między innymi w zmodyfikowanej warstwie kolorystycznej.
Odrealnione barwy wskazują na to, że pokazane jest niekoniecznie to, co
zobaczyła kamera, ale to, co zapamiętała Gustowska – jej wyobrażenie tego, jak
mogłoby to wyglądać, albo jak wyglądało w innych okolicznościach.
Izabella Gustowska od końca lat siedemdziesiątych XX wieku przygląda się
twórczym kobietom i stwarza przestrzeń dla ich sztuki. Organizuje (początkowo
z Krystyną Piotrowską) wystawy, na których swoje prace pokazują artystki
z różnych pokoleń. Jej rówieśniczki, poprzedniczki, młodsze koleżanki. Sztuka
kobiet (1980), Obecność III (1992), Ósmy dzień tygodnia (2011) to przykładowe
ekspozycje jej autorstwa. Stanowią one węzłowe punkty konsekwentnie
realizowanej działalności na rzecz tworzących kobiet. W ich centrum wydaje
się stać troska o możliwość samorealizacji. Ostatnia z wymienionych wystaw,
podobnie jak prezentowana tu instalacja, skupiała jej organizatorkę i młode
artystki. Obie są wynikiem fascynacji kobiecością, tą aktywną, kreatywną, pełną
energii i kobietami, których twórcze życie dopiero rozkwita.
Momentami wydaje się następować zrównanie Josephine Hopper z jej
współczesnymi wcieleniami. Nie ma ono jednak prowadzić do wniosku,
że podzielą one jej los. Jest raczej otwarciem możliwości w nim zapisanych.
Z jednej strony, Gustowska proponuje spojrzenia przez jej pryzmat
na współczesne kobiety. Pełne sympatii dla ich aktywności, ale i niepokoju
o szanse rozwoju. Z tej samej perspektywy przegląda się sobie, własnej drodze
życiowej, osobistej i artystycznej. Z drugiej strony, postawy współczesnych
mieszkanek Nowego Jorku rzutują na sposób postrzegania Josephine Hopper.
Pozy tej ostatniej, zamrożone na obrazach jej męża, w filmie Gustowskiej
przemieniają się w czynności. Dynamiczne, zarówno dzięki charakterowi wielu
z nich (na przykład ożywione rozmowy czy radosne skoki), jak i sposobowi ich
ukazania. Josephine została uwolniona z ram płócien Edwarda, ale i, przynajmniej
częściowo, z opowieści o nieszczęśliwej kobiecie. Dzięki jej młodym wcieleniom
można ją sobie wyobrazić raz jeszcze stojącą przed wyborami, których dokonała.
Zobaczyć w niej po prostu twórczą mieszkankę Nowego Jorku.
Izabella Gustowska jest jedną z głównych artystek reprezentujących w polskiej kulturze
wizualnej sztukę wideo. To znana część historii, spójrzmy jednak na jej część ukrytą,
tę niewypowiedzianą, podobną słowom mówionym szeptem na granicy artykulacji
w jej halucynogennych przestrzeniach multimedialnych. We współczesnej sztuce
artystka należy do przedstawicielek tych tendencji, które wiążą się z afirmacją
humanizmu i podmiotowości. Dzieje się tak jakby wbrew jej środkom wyrazu, czyli tzw.
nowym mediom wizualnym i elektronicznym, telewizyjnym ekranom i projekcjom, które
przez wielu krytyków współczesnej kultury są oskarżane o działanie dehumanizujące
i alienujące. Kamero wideo w sztuce Gustowskiej umieszcza rzeczywistość zewnętrzną
we wnętrzu życia psychicznego. W ten sposób przeciwstawia się dystansującemu
efektowi technologii wizualnych. Za pomocą narzędzi właściwych mass mediom
artystka uprawia intymistykę i dokonuje psychicznej introspekcji, nie tylko samej siebie.
Jej projekcje są otwarte na fantazje i dopuszczają egzystencje innego.
[Paweł Leszkowicz, Medialne introspekcje, w: Izabella Gustowska. Life is a Story,
kat. wyst., Muzeum Narodowe w Poznaniu, 2007, s. 82]
W tym wypadku owo otwarcie dotyczy wszystkich zaangażowanych kobiet,
ale i widzów. Kobietę z końcowego ujęcia, powtórzonego we wszystkich projekcjach,
można odczytywać jako wskazanie Autorki na jedną ze swoich bohaterek
jako tę najbliższą postaci Josephine Hopper. Owa kwestia pozostaje
jednak nierozstrzygnięta i kobieta z końcowego ujęcia funkcjonuje również
jako figura, poprzez którą każdy może wkroczyć do tej wyobrażeniowej przestrzeni.
Zegar wiszący nad wejściem galerii odmierza czas osoby zwiedzającej,
zawieszając ją między tą przestrzenią a jej realnością.


Tekst: Agata Jakubowska, kuratorka wystawy Nowy Jork i dziewczyna.
Absolwentka Instytutu Historii Sztuki UAM (1995), gdzie pracuje na stanowisku
profesora nadzwyczajnego. Autorka licznych tekstów poświęconych polskim
artystkom (między innymi Alinie Szapocznikow, Natalii LL, Marii Pinińskiej-
Bereś, Ewie Partum, Magdalenie Abakanowicz). Mieszka w Warszawie.
Pracuje w Poznaniu i w Warszawie. Głównie uczy i pisze, niekiedy kuratoruje.


Przypadek Josephine H... (2014) 50”


WYSTĄPILI
Josephine H…
Naomi Bell, Telma Bernardo, Annelise Bianchini, Danielle Brewer, Sari Caine,
Chantez Carter, Abigail Classey, Tamara and India Daley, Ciara Griffin, Izabella
Gustowska, Clarice Jensen, Sofia Lund, Kate Tenetko, Meredith A. Watson
Edward H…
James K. Fulater, Claudio Brovedani Nuti
REŻYSERIA I S CENARIUSZ
Izabella Gustowska
ZDJĘCIA
Yunus Shahul, Carlos Amaral Baptista, Izabella Gustowska
MONTAŻ
Adam Draber
KOLORYZACJA
Maciej Twardowski
MUZYKA I MASTERING DŹWIĘKU
Patryk Lichota
PRO DUKCJA
Maira Shakhanova, Muriel Moraes, Keren Seol
W filmie wykorzystano cytaty z dziennika Josephine Hopper z książki autorstwa
Gail Levin „Edward Hopper. An Intimate Biography” Rizzoli International
Publication, NY, 2007.
Projekt zorganizowany w ramach Projektu Campus prowadzonego przez culture.
pl, Polish Cultural Institute, New York, Samorząd Województwa Wielkopolskiego.
Projekt zrealizowano podczas pobytu na stypendium Fundacji Kościuszkowskiej
w Nowym Jorku w 2013 roku.
Lista prac na wystawie


Poziom 0
Izabella Gustowska, Praca w procesie, 2015
videoinstalacje, dzięki uprzejmości artystki


Poziom 1
Izabella Gustowska, Rzeczy, 2015
obiekty, filmy, dzięki uprzejmości artystki
Aneta Grzeszykowska, Untitled Film Still #13, #15, #22, 2006
c-print, dzięki uprzejmości galerii Raster, Warszawa
Ada Karczmarcyk, American Girl, 2010
video, czas trwania 33:29, dzięki uprzejmości artystki
Eva Rubinstein, Diane Arbus, 1971
czarno-białe zdjęcie, dzięki uprzejmości artystki


Poziom 2
Izabella Gustowska, Nowy Jork i dziewczyna, 2015
12 kanałowa instalacja multimedialna z wykorzystaniem scen z filmu Przypadek
Josephine H..., dzięki uprzejmości artystki
Montaż filmów Izabelli Gustowskiej powstał we współpracy z Adamem Draberem. Autorem zdjęć do videoperformance na poziomie 0 jest Marcin Ptaszyński.