IZABELLA GUSTOWSKA

Nomen Woman




03.10-03.11


Galeria Łaźnia RKŚTiG - Radom


12.12.2014-02.01.2015

Galeria Górna - Kielce


Artyści: Barbara Bańda, Małgorzata Bielecka, Dorota Buczkowska, Aleksandra Gieraga,
Izabella Gustowska, Aldona Mickiewicz, Katarzyna Pietrzak, Anna Poduszyńska,
Ria Kmerova, Ewa Kuryluk, Demelza Sherwood i Joanna Zak;
Sylwester Ambroziak, Tadeusz Boruta, Andrzej Brzegowy, Stanisław Zbigniew Kamieński,
Zbigniew Makowski, Tomasz Matuszak, Michał Ploski, Łukasz Rudecki, Leszek Sobocki,
Paweł Susid, Jacek Waltoś i Dariusz Vasina

kuratorzy ekspozycji: Agata Morgan, Stanisław Zbigniew Kamieński i Andrzej Brzegowy

Praca: 1% Morning Sun (2010-2013)

„Nomen omen” zazwyczaj tłumaczy się na polski jako „imię jest wróżbą, stanowi znak”.
Mówiąc bardziej opisowo, ten łaciński zwrot oznacza, że imię czy nazwisko zawiera
informację o osobie, która je nosi, objawia cechy jej charakteru lub los jej pisany.
Dotyczy to również nazw ogólnych np. kobieta czy mężczyzna.

Co znaczy parafraza tego zwrotu – „nomen woman”? Czy urodzenie się dziewczynką
przesądza o dalszym losie? W jaki sposób? Z męskiej perspektywy zwrot ten odnosi się
niewątpliwie do relacji zachodzącej między wyobrażeniem kobiety jako takiej a konkretną
osobą – matką, żoną, córką, siostrą, kochanką, nauczycielką, przyjaciółką, sąsiadką,
znajomą. Przy czym kobiecość w oczach mężczyzny ma (na ogół) ciało.

Zaś z perspektywy kobiecej zwrot ten może oznaczać chęć ujawnienia myśli o sobie samej,
widzenia kobiet w relacji z powszechnymi, ukształtowanymi przez wieki skojarzeniami na
temat kobiet i oczekiwaniami świata wobec kobiety, dodajmy, że świata patriarchalnego.
Często myśli te nie przylegają ściśle do ciała i pozostają w oderwaniu od realności
namacalnego świata.



Tadeusz Boruta - "Trzy okresy z życia kobiety" (fot. Barbara Koś) Dwunastu znamienitych
artystów polskich i dwanaście równie znamienitych artystek pokazuje postaci kobiet.
A tym samym odpowiada sobie na pytanie - czym powinna być kobiecość? To samo robi
dwanaście kobiet i po wnikliwym spojrzeniu na prace, od razu widać różnicę. Kobiecość
w oczach mężczyzny ma na ogół ciało. Z perspektywy kobiecej natomiast najważniejsze jest
nie ciało a dusza. Dusza kobiety szybująca gdzieś tam, z dala od ciała…

- Temat wydaje się dość intrygujący - mówiła Beata Drozdowska, dyrektor Łaźni, podczas
otwarcia wystawy. - Dwie płcie przedstawiają kobiecość. Udało nam się do tej wystawy
przygotować specjalne wydawnictwo z ciekawym tekstem Agaty Morgan. Niestety, nie
zdążyło ono dotrzeć na czas… Po uważnym obejrzeniu wystawy I bez wydawnictwa widać,
co jest na rzeczy. I jak artyści zmierzyli się z definicją kobiecości? Zobaczyć można na
obrazach, grafikach i instalacjach multimedialnych. Wyzwania podjęli się panowie:
Sylwester Ambroziak, Tadeusz Boruta, Andrzej Brzegowy, Stanisław Zbigniew Kamieński,
Zbigniew Makowski, Tomasz Matuszak, Michał Ploski, Łukasz Rudecki, Leszek Sobocki,
Paweł Susid, Jacek Waltoś i Dariusz Vasina. Na wyzwanie odpowiedziało dwanaście pań:
Barbara Bańda, Małgorzata Bielecka, Dorota Buczkowska, Aleksandra Gieraga, Izabella
Gustowska, Aldona Mickiewicz, Katarzyna Pietrzak, Anna Poduszyńska, Ria Kmerova,
Ewa Kuryluk, Demelza Sherwood i Joanna Zak. Razem powstały prace odmienne,
utrzymane w bardzo różnych konwencjach a zarazem niezwykle ciekawe. Katalog, jak
zapewniają kuratorzy ekspozycji: Agata Morgan, Stanisław Zbigniew Kamieński i Andrzej
Brzegowy, ma być gotowy w przyszłym tygodniu. Jego wnikliwa lektura z pewnością ułatwi
percepcję poszczególnych dzieł.